Zmora dzisiejszych czasów – czyli o stalkingu

To już dwudziesty sms tego dnia, chyba setny głuchy telefon. Do tego tysiące wiadomości na facebooku i w innych mediach społecznościowych. Kilkanaście zabłąkanych wiadomości e-mail. Z miłości, z nienawiści, z chęci zemsty… W walentynki, bo mieliście spędzić je razem, a tu nagle wszystko się posypało. Ma do ciebie żal. Albo chce powrotu do tego, co było. Wszystko to odbiera chęci do czegokolwiek. Wszystko to może być uznane za stalking i jest karane.

Czytaj dalejZmora dzisiejszych czasów – czyli o stalkingu

Co nowego w nowym roku? – czyli o zmianach w prawie słów kilka

Tytuł dzisiejszego wpisu może trochę na wyrost, bo zmiany w prawie następują niekoniecznie z nowym rokiem i w ciągu tych 365 (lub 366) dni w roku praktycznie każdego dochodzi do mniejszych bądź większych zmian w przepisach obowiązujących. Oprócz zaś nowelizacji (czyli zmian w tym, co już na rynku jest) pojawiają się także nowe akty prawne, które obejmują materię do tej pory nieuregulowaną. Jak się w tym wszystkim połapać? Oczywiście o zmianach w przepisach będę mówiła w kontekście przepisów na gruncie prawa karnego.

Czytaj dalejCo nowego w nowym roku? – czyli o zmianach w prawie słów kilka

Mamo, tato, bo ten pan mnie pobił! – gdy dziecko jest pokrzywdzonym w sprawie

Dla rodzica nie ma chyba nic gorszego niż dowiedzieć się, że ktoś zrobił naszej ukochanej pociesze krzywdę. Serce pęka nam w odłamków stos i wyrzucamy sobie, że nie ochroniliśmy najważniejszego człowieka w naszym życiu, małego człowieka, który polega na nas stuprocentowo. Czasu już nie cofniemy – ale w takich sytuacjach nie jesteśmy bezsilni, gdyż prawo karne daje nam do ręki oręż przeciwko tym, którzy krzywdzą nasze dziecko.

Czytaj dalejMamo, tato, bo ten pan mnie pobił! – gdy dziecko jest pokrzywdzonym w sprawie

Plaża, dzika plaża, „maryśka” dookoła – czyli o posiadaniu narkotyków

Wakacje to okres odpoczynku, w którym czasami zapominamy, że życie się wokół nas nadal kręci, organy wymiaru sprawiedliwości pracują, a prawo nie jest na ten czas zawieszone. I gdy tak się już człowiek całkowicie wyluzuje, zapomni, że „maryśka” w każdej ilości jest zakazana, może dostać kubeł zimnej wody na głowę. Bo tu nagle policjanci dokonują przeszukania i gdzieś tam tego skręta w kieszeni znajdują. A człowiek powraca na ziemię w ciągu jednej sekundy, przerażony.

Czytaj dalejPlaża, dzika plaża, „maryśka” dookoła – czyli o posiadaniu narkotyków