Sekrety prawa karnego

czyli jak odnaleźć się w gąszczu przepisów karnych

Pierwszy raz na sali sądowej, czyli co, gdzie, jak

Otwierają się drzwi na salę sądową. Na korytarz wychodzi protokolant i wywołuje sprawę. Wchodzisz na salę i… ogarnia Cię dezorientacja. Gdzie usiąść? Co dalej zrobić? Sędzia siedzi już za stołem sędziowskim, czy zatem w ogóle mogę usiąść? Pierwszy raz na sali sądowej nie jest łatwy – i nie tylko ze względu na to, co się może wydarzyć podczas rozprawy.

Czytaj dalejPierwszy raz na sali sądowej, czyli co, gdzie, jak

Ciężki jest żywot podejrzanego – czyli o obowiązkach osoby, przeciwko której toczy się postępowanie, na etapie postępowania przygotowawczego

Znajdujesz się w prokuraturze. Prokurator wita Cię i wyjmuje zadrukowaną kartkę, na której dużymi literami widnieją słowa „POSTANOWIENIE O PRZEDSTAWIENIU ZARZUTÓW”. Brzmi groźnie i doniośle. Prokurator odczytuje treść postanowienia. „… postanowił przedstawić zarzut tego, że…” Tych kilka słów zmienia wiele.

Czytaj dalejCiężki jest żywot podejrzanego – czyli o obowiązkach osoby, przeciwko której toczy się postępowanie, na etapie postępowania przygotowawczego

Prawa zatrzymanego – czyli co o zażaleniu na zatrzymanie mówi k.p.k.

Stało się. Zostałeś zatrzymany. Nie obyło się bez wyzwisk rzucanych pod Twoim adresem i zupełnie niepotrzebnego, w Twojej ocenie, użycia siły. Policjanci rzucili Cię na pakę samochodu i skuli kajdankami. Co więcej, Twoim zdaniem nie mieli żadnych podstaw do zatrzymania. Czujesz się bezsilny, bo uważasz, że Twoje prawa zostały naruszone. Ale wcale nie jesteś na straconej pozycji! Przysługuje Ci bowiem zażalenie na zatrzymanie. I to niezależnie od tego, czy już zostałeś zwolniony, czy też prokurator złożył wniosek o zastosowanie tymczasowego aresztowania, bez względu na to, czy taki wniosek został uwzględniony przez sąd, czy też nie.

Czytaj dalejPrawa zatrzymanego – czyli co o zażaleniu na zatrzymanie mówi k.p.k.

Stój, bo strzelam! – czyli co o zatrzymaniu każdy wiedzieć powinien

Pijesz sobie spokojnie niedzielną kawę, a tu nagle łomot do drzwi. Otwierasz i od tego momentu wszystko dzieje się bardzo szybko. Wykręcili Ci ręce, założyli kajdanki i wpakowali do radiowozu, a potem przewieźli na komisariat. Jednym słowem: zatrzymali. A Ty, zdezorientowany, nie wiesz, co dalej. Sytuacja jak z koszmaru. Niestety wcale nie taka nierealna, jak na pierwszy rzut oka wydawać by się mogło.

Czytaj dalejStój, bo strzelam! – czyli co o zatrzymaniu każdy wiedzieć powinien